Fashion Wednesday: Chez Monsieur Rodin

Czasem wydaje mi się, że mogłabym spędzić całe życie odwiedzając muzea! Chyba nigdy mi się to nie znudzi :-) Podczas wizyt lubię mieć na sobie coś wygodnego. Jeśli w okolicy znajduje się park, w którym można zorganizować mały piknik, to zabieram ze sobą sporą torbę, w której mieszczą się woda i kanapki, a także sweter oraz parasol (z pogodą nigdy nic nie wiadomo!). Tym razem w torbie taszczyłam również kilo kasztanów, które nazbierałam w ogrodzie otaczającym muzeum Rodina :-) 

Koszula-mgiełka to jeden z moich najlepszych lumpeksowych łupów. Wypatrzyłam ją podczas wrześniowego wypadu do Polski i nie mogłam się jej oprzeć :-) Jest ogromna, a naszyte wzory odróżniają ją od jednolitych mgiełek, które już mi się nieco przejadły. W dodatku kosztowała grosze! Nie wiem ile dokładnie, bo była na wagę (a waży tyle, co nowonarodzony chomik), ale za nią, dwa swetry i bluzkę zapłaciłam całe piętnaście złotych ;-) 

Ściskam Was mocno! Widzimy się w piątek, w poście poświęconym nie tylko Rodinowi, ale i Mapplethorpe'owi (to ten przystojniak z pierwszej fotki :D). Buźka!
I love to visit museums! And during my visits I like to wear some really comfortable clothes. If the museum is surrounded by a park, I tend to take with me a bigger bag, in case if it would be possible to organize a little picnic. In the bag I always have a bottle of water and sandwiches, as well as a sweater and an umbrella (just in case of!). This time I was also carrying with me a good kilo of chestnuts that I found in the garden of the Rodin museum :-)

The shirt that you can see on the photos is one of my favourite thrift finds. I spotted it during our September trip to Poland :-) It's quite huge, sheer and unique. What is more, it was really cheap! That's what I call a perfect thrift find :-)

Okay, that's it for now! :-) On Friday you can expect a post dedicated to Rodin and Mapplethorpe (he's the guy from the first photo :D). Hugs!
J'adore visiter les musées ! Et pendant les visites, je tiens à porter des vêtements confortables. Si le musée est entouré d'un parc, j'ai tendance à prendre avec moi un grand sac, au cas où il serait possible d'organiser un petit pique-nique :-) Dans le sac, j'ai une bouteille d'eau et des sandwichs, un pull et un parapluie (au cas où !). Cette fois-ci, j'ai également trimballé avec moi un bon kilo de marrons, trouvés dans le jardin du musée Rodin :-)

La chemise que vous pouvez voir sur les photos est l'une de mes meilleures trouvailles venant de friperies. Je l'ai trouvé pendant notre dernier voyage en Pologne :-) Elle est grande, un peu transparente et si originale ! Je l'adore :-)

Bon, c'est tout pour le moment ! :-) Vendredi, vous pouvez vous attendre à un post dédié à Rodin, mais également à Mapplethorpe (c'est le mec sur la première photo :D). Bisous !
Photos: Olivier Daaram Jollant, edited by Modenfer

Underground creepers & watch & bangles - gifts,  tee & jeans & bag - H&M, cotton bag - Happiness,  shirt - sh,  necklace - handmade by yours truly


22 commentaires

  1. Ooo ja też bym tak zrobiła! Najpierw fajne muzeum, a potem piknik :)
    Masz świetną bluzkę, bardzo mi się podoba! W ogóle super tam wyglądałaś :* :* :*

    RépondreSupprimer
    Réponses
    1. Dziękuję Asiu!! :-))) Muzeum i piknik to duet idealny :D

      Supprimer
  2. Bluzka wygląda super, te wzory są naprawdę piękne, uwielbiam takie bogate zdobienia :)

    RépondreSupprimer
  3. Ta bluzka jest bardzo oryginalna. Znalazłaś prawdziwą perełkę. Fryzura tez cudna. Pozdrawiam serdecznie.
    http://balakier-style.pl/

    RépondreSupprimer
    Réponses
    1. Bardzo dziękuję Pani Krysiu! Pozdrawiam serdecznie!

      Supprimer
  4. Lubie takie mgiełki i tak wiązane:)))
    A Twój warkocz, to już uwielbiam!
    Muzea też lubię... Cofam się wtedy w czasie...

    RépondreSupprimer
    Réponses
    1. Muzea są magiczne :-))) Dziękuję Taro!! Ściskam mocno! :*

      Supprimer
  5. aj Martuś jaka cudowna koszula <3 ! ja może nie jestem az taką "muzeoholiczką" ( jest w ogóle takie słowo ? lol ) ale za to kasztany zbieram namiętnie chyba nigdy mi to nie minie hahaha dobrze chociaż że ludków już z nich nie robię :D

    Buziole <3

    RépondreSupprimer
    Réponses
    1. Daggi kochana, dziękujęęę!! :*** Ha, ja też! W każdej torbie mam kasztany, plus we wszystkich kieszeniach :D Ale ludków też nie robię, bo jak kasztany są świeże, to mi ich szkoda... a potem twardnieją i już się nie da haha :D Buziaki ogromne!! :-)))

      Supprimer
  6. mIEJSCE NIEZWYKŁE!
    I ty wspaniała- ta koszula to strzał w dziesiątkę!
    A na twoje włosy to mogłabym patrzeć godzinami kochana!

    pozdrawiam,
    Ola:*

    RépondreSupprimer
    Réponses
    1. Olu kochana, dziękuję! Ściskam mocno! :-)))

      Supprimer
  7. Wooow! Przepiękne zdjęcia! A jaki piękny długi warkocz *-*

    Zapraszam na NOWY POST NA FABRYCE MIĘTY KLIK! :))

    RépondreSupprimer
  8. Koszula bardzo mi się podoba, lubie takie ;)A Twój warkocz mnie zachwyca!

    RépondreSupprimer
  9. wonderful shirt/blouse ( I'm not sure what to call it, seems to be a mix of the two)! I also like to get dressed comfortably when I visit museums because I can just hang around forever:) I can literally stare at art for hours. Your outfit is the perfect coordination of style and comfort...I really love those platform booties, they look really comfy and the colour is fabulous.

    RépondreSupprimer

Dziękuję za każdy komentarz i na każdy postaram się odpisać - proszę tylko o zero spamu i negatywnych emocji :-) Nie bój się, na pewno zajrzę na Twojego bloga. A jeśli mój Ci się spodobał, będzie mi miło, jeśli dodasz go do obserwowanych i zostaniesz ze mną w kontakcie poprzez Facebook. Do zobaczenia niedługo, buźka!



Thank you for every comment! Just please don't bring in any negative vibes or spam messages :-) And don't worry, I always visit back so you don't have to ask me to do it. If you like my blog I will be very happy if you add me via GFC or like my page on Facebook! See you soon, hugs!



Merci pour tous vos commentaires ! Je réponds toujours à tout le monde, mais SVP gardez en mémoire que Modenfer n'est pas un lieu destiné aux spams ou aux ondes négatives ! Je visite les blogs des personnes qui commentent ici alors vous n'avez pas à laisser vos pubs dans les commentaires. Si vous aimez mon blog, n'hésitez pas à me rajouter via GFC ou de liker ma Fanpage sur Facebook, ça me ferait un grand plaisir ! A bientôt, bisous !