DIY Monday: Abstract floral jeans


I know that the tie dye DIYs are everywhere but in case you never tried this technique before I hope that my post will help you to start! I transformed my old pair of skinny jeans into great looking pair of kickass pants.


Wiem, wiem - projektów DIY z odbarwianiem jeansów jest w necie 1001 albo i więcej. Ale jeśli przypadkiem ktoś z Was jeszcze tej techniki nie zna, to zapraszam do lektury, bo wynik wyszedł całkiem całkiem!


Je sais que l'Internet est plein à craquer de projets DIY similaires au mien, mais si par hasard vous n'avez jamais essayé de décolorer vos fringues à la javel, peut-être mon post vous convaincra d'essayer. Regardez comment j'ai transformé une paire de jeans noirs simples en jeans de la mort qui tue.


I got my skinny jeans at H&M and they were a real DISASTER. Well, their size and cut was perfect and I loved that they were just simple&black. But the colour started to disappear extremely quickly. You can already see it going away on this photo, and I had them on only 10 or 12 times, no more! So, if like me you have a pair of jeans laying around that you'd like to refresh, just grab a bunch of elastics and a bottle of bleach (I didn't take a picture of the bleach, sorry!).


Rurki pochodzą z H&M i były zupełną katastrofą. Uważajcie na nie, jeśli jeszcze są w sklepach (tu we Francji kosztowały 9.95, czyli w Polsce pewnie około 40 zł), bo chociaż są tanie, super dopasowane i co najważniejsze dla mnie nie mają żadnych dodatkowych "cudów" (dżetów, aplikacji, etc.)... to w stanie, w jakim je widzicie były już po 10tym czy 12tym założeniu! Złej jakości barwnik momentalnie zaczął się wycierać, a gdy lekko uplamiłam jedną nogawkę i chciałam wyczyścić ją szczotką... zrobiła mi się ogromna, biała plama. Jeansy poszły na odstrzał! Tak więc jeśli macie parę nienadających się do noszenia spodni, tak jak ja złapcie zapas gumek-recepturek i chlor (niestety nie został uwieczniony na zdjęciach).


J'ai acheté mes jeans chez H&M et même si j'étais trop contente de leur coupe et de leur taille parfaite... c'était vraiment un achat raté. Pourquoi ? Parce que la couleur noire a commencé à partir super rapidement, sur la photo vous voyez leur état après les avoir porté seulement 10 ou 12 fois. Une catastrophe ! Alors j'ai décidé de transformer mes jeans, en utilisant des élastiques et de la javel (la bouteille de javel n'est pas sur la photo, désolée !)


You can use as many elastics as you want and place them freely, but if you want to get the floral effect like me, use loads of them. Once on, my skinny jeans look more like a modern art sculpture, don't they?


Ilość zużytych gumek oraz ich rozmieszczenie zależy od efektu, jaki chcecie uzyskać. Mnie zależało na drobnych "kwiatach" więc chwyciłam tkaninę w tylu miejscach, na ile pozwalał mi materiał. Niektóre gumki po prostu przełożyłam przez nogawki (bez skręcania materiału) by stworzyły pręgi - "łodygi kwiatów".
(po zagumkowaniu spodni możemy przejść do kolejnego etapu lub sprzedać spodnie do galerii sztuki nowoczesnej, bo wyglądają super :D )


La quantité d'élastiques à utiliser dépend de l'effet qui vous intéresse. Moi je voulais créer des petites fleurs, alors j'en ai utilisé beaucoup.


I soaked my jeans in a bowl filled with water and bleach in 1:1 proportion. Attention: if you can do this in your garden on on your balcony, please do, because bleach can be noxious. If, like me, your only option is your bathroom, leave it there and go to another room!


Spodnie zanużyłam w roztworze 1:1 (woda : środek z chlorem). Nie używałam chlorowego wybielacza (są delikatniejsze i na efekt trzeba dłużej czekać, ale spiszą się równie dobrze!) tylko płyn, który nadaje się również do szeroko pojętej dezynfekcji powierzchni wszelakich. UWAGA: nie zapomnijcie o zachowaniu ostrożności i w miarę możliwości przeprowadźcie operację w ogródku lub na balkonie. Ja z braku takowych zostawiłam miskę w zamkniętej łazience i szybko się z niej ulotniłam, aby nie wdychać tego świństwa.


J'ai mis mes jeans dans un seau rempli à moitié avec de l'eau et à moitié avec de la javel. Attention: si vous disposez d'un balcon ou d'un jardin, faites ça dehors, parce que la javel peut être dangereuse et elle pue la mort :D Ou, comme moi, laissez votre seau dans la salle de bains et sortez.


I took my jeans out after 30 minutes only, but depending on the bleach you use it can take even up to several hours to get the good result.


Wyciągnęłam spodnie już po 30 minutach, bo kolor stał się podejrzanie jasny. 


C'est mon jean après seulement 30 minutes. Suivant le type de produit à l'eau de javel que vous utilisez, cela peut prendre même quelques heures avant de décolorer votre pantalon.


That's how they looked like after I removed the elastics :-)))) I rinsed them with cold water, threw into my washing machine.


Tak wyglądały po zdjęciu recepturek :-))) Przepułkałam je w zimnej wodzie (w rękawiczkach, żeby uniknąć kontaktu z chlorem), wrzuciam do pralki na płukanie i wirowanie (bez proszku) a potem na normalny cykl prania, już z płynem do tkanin.


Et voilà le jean une fois les élastiques enlevés :-))) Je l'ai rincé avec de l'eau froide et je l'ai mis à laver dans mon lave-linge.


And the final result is even better than I expected! The seams stayed black while the white interiors of my pockets turned orange. And the abstract flowers that appeared all over my old pair of skinnies are just to die for :-) 
And you, have you already tried to bleach your clothes?


Rezultat jest lepszy, niż się spodziewałam! Szwy pozostały czarne, białe kieszenie stały się pomarańczowe, a kwiaty... są więcej, niż idealne, przynamniej dla mnie :-)
A Wy bawiłyście się już z odbarwianie ciuchów?


Le résultat est même plus sympa que prévu ! Les coutures sont restées noires, les intérieurs des poches sont devenues oranges, et les fleurs noirs... bah, sont idéales, au moins pour moi :-)
Avez-vous déjà essayé de décolorer vos fringues à la javel ?



71 commentaires

  1. Niesamowty efekt - totalnie bym się tego nie spodziewał, jesteś genialna!

    Pozdrawiam,
    The-Bigwig

    RépondreSupprimer
    Réponses
    1. Czekam na stylizację z tymi spodniami i gdybym był kobietą to miałbym co dzisiaj robić :)

      Supprimer
    2. Dzieki!! :-) Szczerze mowiac mnie sama efekt zaskoczyl i nie moge sie doczekac, zeby skomponowac z tymi spodniami jakis fajny zestaw :-) Post ze stylizacja na ten tydzien mam juz gotowy, ale poniewaz pogoda dopisuje to mysle, ze jutro szykuje sie spacer + zdjecia, wiec moze jednak pokaze te spodnie wczesniej niz sadzilam :-)))

      Pozdrawiam serdecznie!!

      Supprimer
    3. A! I jeszcze - wydaje mi sie ze przy pewnych modyfikacjach i meskie spodnie mozna by chlorem potraktowac ;-)

      Supprimer
    4. Kusic to dopiero bede jak moj narzeczony znajdzie jakies swoje jeansy i da mi je do odbarwienia, bo juz sie zglosil na ochotnika do testow :-))) Efekty na pewno zamieszcze!

      Supprimer
    5. Koniecznie! Ciekaw jestem czy można mieć pewność, że za każdym razem wyjdzie to tak fajnie jak u Ciebie...

      Supprimer
    6. Calkowitej pewnosci nigdy nie mozna miec niestety :-) Ale i w tym tkwi czesc zabawy!

      Supprimer
  2. ale pieknie! mega wyszły
    ♥ ♥ ♥ ♥
    POZDRAWIAM;*
    Ola

    RépondreSupprimer
  3. Tak, tak bawiłam się nawet mam o tym posta, ale niestety moje efekty w porównaniu do Twoich wyszły marnie :D Świetnie to wygląda :)

    RépondreSupprimer
    Réponses
    1. Nie marnie, tylko inaczej! Znalazlam ten post u Ciebie i na Twoich widac tez posrednie tony, co tez jest sliczne :-)

      Supprimer
    2. To dziękuję bardzo :)) Może następnym razem uda mi się jeszcze lepiej to zrobić :P

      Supprimer
    3. A ja nastepnym razm bede probowala uzyskac taki efekt jak Ty - bo mi sie bardzo podoba :-)

      Supprimer
  4. Świetne!
    Malarskie!!!
    już dawno nic nie farbowała, chyba czas!

    RépondreSupprimer
    Réponses
    1. Dzieki Iza! Farbuj i pokazuj jak wyszlo :-))) Moze Merci by sie spodobaly takie ciapkowato-malarskie spodnie :-)))

      Supprimer
    2. też o tym myslałam, mam takie jeansowe rurki z H&M na których zrobiła się mała dziurka - idealne do podziałania. My z Mercią często malowałyśmy t-shirty farbami.

      Supprimer
    3. Super! Mam nadzieje, ze jak juz je "przetransformujesz" to pokazesz na blogu zdjecie :-))) Uwielbiam ogladac przerobki!

      Czy malujecie farbami do tkanin? Ja kiedys probowalam bardzo rozwodnionymi akrylami, bo czytalam gdzies, ze cienkie warstwy dobrze sie trzymaja, ale efekty byly srednie i mysle nad zainwestowaniem w farby typowo do tkanin...

      Supprimer
  5. Takich przeróbek racja może jest już dużo, ale zawsze jest ta adrenalina jak wyjdzie przy naszej próbie, Twoje wyglądają znakomicie :)

    xoxo

    RépondreSupprimer
    Réponses
    1. Dzieki :-) jedna z zalet takiego DIY to to, ze za kazdym razem jest inne i nieprzewidywalne :-)))

      Supprimer
  6. wzory są rewelacyjne. Widać że to nie przypadkowe polanie wybielaczem (a nuż coś fajnego wyjdzie), tylko zaplanowany wzór. Dla mnie genialne.

    RépondreSupprimer
    Réponses
    1. Dziekuje :-) To taki "kontrolowany chaos" ;-)

      Supprimer
  7. O ja! :D Co za czary :P. Wyszło idealnie :)). Spodnie wyglądają jak prosto z wieszaka sklepowego :).

    Zaintrygowałaś mnie, może i ja się skuszę :).
    Buziaki :*

    RépondreSupprimer
    Réponses
    1. Haha dziekuje :* :-))) Skus sie, skus! Bo warto, robi sie szybko a duma potem rozpiera :D

      Supprimer
  8. Nosiłabym <3

    Świetnie Ci to wyszło, no kuźwa świetnie!

    RépondreSupprimer
  9. super pomysł na "przemianę' spodni :)

    RépondreSupprimer
  10. Oh my god those are amazing!!! Thanks for sharing!!!

    RépondreSupprimer
    Réponses
    1. Ah, thanks Michelle! I'm very happy that you like it :-)))

      Supprimer
  11. fajnie tu masz...obserwuję i likeuje

    RépondreSupprimer
  12. Wow, these turned out amazing.
    I'm your newest follower, hope you can check out my latest post and follow back :)
    www.nellecreations.com

    RépondreSupprimer
  13. wow genialny pomysł! jestem zachwycona Twoim pomysłem! będę tu częstym gościem!

    RépondreSupprimer
  14. wow !! genialnie Ci to wyszło:)

    pozdarwiam serdecznie:):)

    http://vixen1990.blogspot.com

    RépondreSupprimer
  15. och jaki ciekawy efekt, moja Mima nie może się napatrzyć, już uszykowała spodnie i chlor kupiła :D:D:D:D ja na razie nie mam nic takiego do przefarbowania :( no ale przecież do wiosny dużo może się zmienić- no nie?;) O i czekam na stylizację z takimi ciekawymi spodniami. jak znam ciebie, to pewnie będzie coś zaskakującego :) pozdrawiam cieplutko jak zawsze

    RépondreSupprimer
    Réponses
    1. Dziekuje slicznie :-))) Mam nadzieje, ze spodnie Mimy wyjda dokladnie takie, jak sobie zaplanowala! A Tobie na pewno za jakis czas trafi sie jakies ubranie do odbarwienia - ta sama technika mozesz tez przefarbowac koszulke albo T-shirt! Buziaki :*

      Supprimer
  16. rewelacyjny efekt! ;)) chyba się skuszę ;))

    RépondreSupprimer
    Réponses
    1. Super! Jak sprobujesz i zamiescisz zdjecia u siebie, bardzo chetnie popatrze :-)))

      Supprimer
  17. Chyba przed podobały mi się bardziej ;)

    RépondreSupprimer
    Réponses
    1. To szkoda, ze nie zrobilam zdjecia wytartej plamy na udzie na spodniach "przed" - wtedy wersja "po" na pewno bardziej by Ci sie spodobala ;-)))

      Supprimer
  18. Zdecydowanie jest to jeden z najlepszych DIY jakie w zyciu widziałem - efekt wgniata w fotel! Na wieszaku wyglądają świetnie, ich potęga zapewne multiplikuje się przy założeniu, a mam nadzieję, iż w niedługim czasie jakaś stylizacja z nimi w roli głównej się pojawi :D

    Pozdrawiam :)

    RépondreSupprimer
    Réponses
    1. Ojejku, dzieki :-))) Wlasnie szykuje dzisiejsza notke z zestawem, w ktorych sie pojawiaja! Pozdrawiam serdecznie :-)))

      Supprimer
  19. Fantastyczny efekt! aż kusi :DD
    Ja również uwielbiam przerabiać ciuszki :)

    RépondreSupprimer
    Réponses
    1. Dzieki :-)))) przerabianie ciuchow to fantastyczna sprawa!

      Supprimer
  20. Wowwww no efekt na prawdę super :) Ja się nie bawiłam w odbarwianie czegokolwiek, bo nie oddała bym do tego żadnych spodni ;P

    RépondreSupprimer
    Réponses
    1. :-) Ja tez nie mialabym serca poswiecic spodni, ktore nadal nadaja sie jak najbardziej do noszenia - ale te byly tak poplamione, ze tylko odbarwienie je uratowalo :-)

      Supprimer
  21. Ale fajny sposób na ciekawe spodnie!!

    RépondreSupprimer
  22. Ooooooooooooooooooożesz w mordkę!!! :D:D Ale bajer!! :D Muszę coś takiego zrobić! :D Mam spodnie które leżą na mnie idealnie ale są wyblakłe:/ kurcze Kobieto ! W ogóle jestem przeszczęśliwa, że trafiłam na Twoój blog!!! Szacun za translację bloga w 3 jęz:)
    Dziś już nie mam czasu, ale czuję że jak będę miała go trochę to przeczytam wszystkie Twoje posty :D
    Pozdrawiam serdecznie!! :*

    RépondreSupprimer
    Réponses
    1. Haha dziekuje Ci pieknie!! :* Bardzo, bardzo mnie ucieszyl Twoj przemily komentarz!

      Mam nadzieje, ze sprobujesz tej techniki, mnie juz kolejne sztuki sie susza (tym razem dla mezczyzny mojego) i chyba sie na tym nie skonczy ;-)

      Blog od niedawna jest juz niestety tylo w 2 jezykach, bo francuskojezycznych komentujacych niestety nie bylo, wiec poki co przestalam :-)

      Dziekuje raz jeszcze i pozdrawiam cieplo :*

      Supprimer
  23. jak nie lubię tego typu wzorów to tę mi się bardzo podobają i właśnie się zastanawiam czy mam jakieś takie spodnie z którymi mogłabym spróbować :)

    RépondreSupprimer

Dziękuję za każdy komentarz i na każdy postaram się odpisać - proszę tylko o zero spamu i negatywnych emocji :-) Nie bój się, na pewno zajrzę na Twojego bloga. A jeśli mój Ci się spodobał, będzie mi miło, jeśli dodasz go do obserwowanych i zostaniesz ze mną w kontakcie poprzez Facebook. Do zobaczenia niedługo, buźka!



Thank you for every comment! Just please don't bring in any negative vibes or spam messages :-) And don't worry, I always visit back so you don't have to ask me to do it. If you like my blog I will be very happy if you add me via GFC or like my page on Facebook! See you soon, hugs!



Merci pour tous vos commentaires ! Je réponds toujours à tout le monde, mais SVP gardez en mémoire que Modenfer n'est pas un lieu destiné aux spams ou aux ondes négatives ! Je visite les blogs des personnes qui commentent ici alors vous n'avez pas à laisser vos pubs dans les commentaires. Si vous aimez mon blog, n'hésitez pas à me rajouter via GFC ou de liker ma Fanpage sur Facebook, ça me ferait un grand plaisir ! A bientôt, bisous !